WARSZTATY „ZAPYLACZE – OCHRONA, WSPARCIE I ZNACZENIE NA OBSZARACH WIEJSKICH”

Bez owadów zapylających nasze stoły byłyby puste, a wiejski krajobraz straciłby swoje najpiękniejsze barwy. Jak realnie dbać o te pożyteczne stworzenia i czerpać z ich pracy to, co najlepsze? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy czerwcowych warsztatów w Zarzeczewie, którzy na jeden dzień zamienili się w prawdziwych pszczelarzy.

Trzy jednodniowe spotkania dla 15-osobowych grup zorganizowano 9, 19 i 25 czerwca br. Wydarzenie odbyło się w ramach projektu „Razem dla środowiska – edukacja i promocja dobrych praktyk dla mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego”, przygotowanego przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu.

Warsztaty rozpoczęły się od wizyty na ścieżce edukacyjnej. To tam Adrian Stankiewicz, starszy spec. Ds. pszczelarstwa z KPODR w Zarzeczewie, opowiadał o tajnikach hodowli matek pszczelich Rasy Kraińskiej Linii Kujawskiej w zarzeczewskiej pasiece. Uczestnicy poznali budowę pszczoły miodnej oraz fascynujący mechanizm pobierania przez nią pyłku i nektaru. Sporo uwagi poświęcono roli zapylaczy w środowisku oraz metodom ich aktywnej ochrony. Rozmawiano też o strukturze pszczelej rodziny, jej unikalnym sposobie funkcjonowania oraz o samych produktach pszczelich i rodzajach miodów. Obecni na szkoleniu zgodnie deklarowali, że miód gości w ich domach niemal codziennie i widzą wiele korzyści z jego stosowania. Zwieńczeniem tej części była wizyta w domku do apiterapii, gdzie poruszono temat dobroczynnego wpływu uloterapii na ludzki organizm.

W drugiej części szkolenia goście przenieśli się do profesjonalnej pracowni pszczelarskiej, by przyjrzeć się jej wyposażeniu. Każdy miał okazję samodzielnie odsklepić ramki za pomocą specjalnego widelca, a następnie umieścić je w miodarce. Nagrodą za ten trud była degustacja świeżo odwirowanego, płynnego złota. Dla większości uczestników była to pierwsza taka przygoda w życiu, a u niektórych osób zapach i smak ciepłego miodu wywołał wzruszenie i uśmiech wspomnień z dzieciństwa.

Ostatni etap spotkania przeniósł się do budynku głównego, gdzie odbyły się warsztaty praktyczne. Uczestnicy własnoręcznie zwijali świece z pachnącej węzy pszczelej, przygotowywali naturalny krem na bazie wosku z maceratem z nagietka oraz woskowijki – świetną alternatywę dla plastikowej folii spożywczej. Na pożegnanie każdy otrzymał doniczkę z lawendą. Ta wybitnie miododajna roślina, posadzona w przydomowych ogrodach uczestników, będzie doskonałą stołówką dla miejscowych owadów zapylających.

Opracowanie i zdjęcia: Joanna Szczęsna-Kulewska, KPODR Minikowo

Przejdź do treści