Wrotycz pospolity (łac. Tanacetum vulgare) w różnych regionach Polski i w gwarach ma swoje nazwy: mlecznica, piżmo, wrotycz swojski, nieśpioch, złoty guzik czy żółty krwawnik. Należy do rodziny astrowatych, kwitnie od lipca do września. Jest rośliną wieloletnią, ruderalną i pospolitą w Polsce. Rośnie przy poboczach dróg, przy budowach, na łąkach, na polach i ugorach. Wrotycz może dorastać nawet do 150 cm wysokości. Żółte koszyczki o intensywnym zapachu zebrane są w baldachokształtny kwiatostan.

fot. 1. Wrotycz pospolity
Dawniej wrotycz w zielarstwie był powszechnie stosowany w walce z pasożytami. Nazwa nieśpioch związana jest z tym, że odstrasza owady i szkodniki, czyli jest „czujny i aktywny” w swoim działaniu. Inna interpretacja nazwy „nieśpioch”, to „czuwanie nad własnym terytorium”, ponieważ wrotycz zawiera substancje, które mogą być toksyczne dla ludzi i zwierząt w większych dawkach. Kolejna nazwa wrotyczu, to mlecznica – ze względu na charakterystyczny, gorzki smak, który przypomina smak zepsutego lub sfermentowanego mleka.
Dr Henryk Różański – ceniony wykładowca akademicki oraz założyciel i prezes Polskiego Towarzystwa Zielarzy i Fitoterapeutów informuje, iż surowcem wrotyczu jest ziele, kwiat, liść i owoc. Zaleca, aby liście i ziele zbierać przed i w czasie kwitnienia rośliny, natomiast kwiaty w czasie kwitnienia. Owoce – niełupki zbiera się w czasie dojrzewania. Pozyskane surowce suszymy w ciemnym miejscu, w temperaturze do 50oC.
Wrotycz ma również swoje miejsce w kulturze i tradycji, gdzie uważany jest za roślinę przynoszącą szczęście i chroniącą przed negatywną energią. Od wieków ceniony jest nie tylko jako naturalny i skuteczny repelent odstraszający różnorodne owady i szkodniki, ale także wspomaga leczenie wielu dolegliwości. Wrotycz został wpisany na listę roślin toksycznych ze względu na obecność tujonu, aż 70% w całej roślinie. Nie jest on zakazany w Polsce i można go uprawiać w ogrodach. Dozwolone jest stosowanie wrotyczu, ale należy być ostrożnym i korzystać z rośliny w sposób świadomy i bezpieczny, a najlepiej skonsultować się z osobą posiadającą wiedzę z zakresu ziołolecznictwa. Pamiętajmy, iż wrotyczu nie należy podawać kobietom ciężarnym i karmiącym, gdyż substancje czynne przechodzą do mleka.
Wrotycz może być wykorzystywany do zwalczania pasożytów, niszczy większość pierwotniaków, obleńców, płazińców, owadów i roztoczy pasożytniczych. Wyniki badań potwierdzają, że wyciągi z wrotyczu szybko i skutecznie likwidują nużeńce czy kleszcze, a ocet z wrotyczu stosowany jest do zwalczania wszawicy. Literatura podaje także właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne czy odkażające.
Wśród ogrodników i rolników ekologicznych wrotycz znajduje zastosowanie w ochronie roślin i upraw. Odwar przygotowany z wrotyczu to skuteczna ochrona roślin przed różnymi szkodnikami, np. mszycami czy stonką ziemniaczaną. Można przygotować także gnojówkę z wrotyczu, która jest cennym nawozem bogatym w potas i azot. W tym celu świeże ziele wrotyczu zalewa się wodą, odstawia się na 14–20 dni codziennie mieszając. Oprócz wzbogacenia gleby w cenne składniki, uzyskujemy również ekologiczny preparat, który zwalcza mrówki i mszyce w uprawach.
Intensywny zapach wrotyczu, przypominający woń kamfory pomaga nam, jeśli chcemy oczyścić dom z myszy i moli. W tym celu należy umieścić kwitnący wrotycz świeży lub suszony w szafkach, szparach drzwi i pod meblami. W sklepach zielarskich i aptekach dostępny jest, np. olejek z wrotyczu, który odgrywa istotną rolę w aromaterapii. Pozyskiwany jest on z kwiatów i liści wrotyczu. Pomaga odprężyć się i zmniejszyć poziom stresu. Wykorzystywany jest również w kosmetykach do pielęgnacji skóry, dzięki swoim właściwościom przeciwzapalnym, np. łagodząc zaczerwienienia i podrażnienia.
Jeśli chodzi o zalecane spożycie wrotyczu w celach leczniczych, to polecam zagłębić się w prace naukowe dr. Henryka Różańskiego, gdzie dokładnie opisane są wszystkie wskazania i przeciwwskazania, właściwości toksykologiczne, preparaty i sposób podawania wrotyczu lub skonsultować się z lekarzem bądź fitoterapeutą. Należy jednak pamiętać o tym, iż cała roślina wrotyczu pospolitego jest toksyczna i może wywoływać skutki uboczne. Jej szkodliwość wynika z obecności tujonu i izotujonu, które w większych dawkach mogą być groźne dla zdrowia. Spożycie tej rośliny podrażnia błony śluzowe przewodu pokarmowego, a także niesie ryzyko poronienia. Dlatego warto zachować ostrożność przy jej stosowaniu.
Tekst i fot. Natalia Czyżewska-Suchoń, KPODR
Opracowano na podstawie:
– http://www.herbal-supplement-resource.com,
– https://pl.wikipedia.org,
– https://www.happysenior.pl/,
– https://www.magicznyogrod.pl/.
