Zmiana zasad selektywnej zbiórki odpadów

 

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Środowiska w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów( Dz.U. z 2017 r. poz.19), które wchodzi w życie 1 lipca 2017 r. , zmienią się zasady selektywnej zbiórki odpadów. Zbieranie będzie z podziałem na cztery frakcje takie jak: szkło, papier, metale i tworzywa sztuczne oraz odpady ulegające biodegradacji.

Segregacja w ten sposób ma podnieść poziom recyklingu, który prawie stoi w miejscu, a bez poprawy takiego stanu Polska może stracić 1,3 mld zł unijnych funduszy.

Nowe zasady przedstawione w rozporządzeniu MŚ, dotyczą selektywnego zbierania u źródła, czyli bezpośrednio w budynkach wielorodzinnych, domach jednorodzinnych czy miejscach, gdzie powstają. Do czterech kolorowych pojemników trafiać będą szkło ( zielony), papier w tym tektura(niebieski), łącznie metale i tworzywa sztuczne ( żółty) oraz odpady ulegające biodegradacji ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów, np.; resztek kuchennych ( brązowy). Samorządy będą miały pięć lat na dostosowanie kolorystyki pojemników, a stare zasady będą mogły obowiązywać do czasu wygaśnięcia przetargów na odbiór odpadów.

Ministerstwo podało , że obecnie większość gmin, bo ponad 1,4 tys. ( na ponad 2 tys., które takie informacje przekazały) zbiera odpady do czterech bądź większej liczby pojemników. W około 440 gminach odpady zbierane są w oparciu o trzy frakcje- szkło i papier, odpady zmieszane, pozostałe suche, a na terenie ponad 180 samorządów śmieci zbierane są w podziale na dwie frakcje ( suche i mokre). Taki podział odpadów na minimum cztery frakcje pozwala uzyskać wyższy poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia niektórych frakcji odpadów komunalnych. Obecne przepisy tzw. ustawy śmieciowej dają samorządom dowolność w zarządzaniu gospodarką odpadami, w tym jak na ich terenie wygląda selektywna zbiórka odpadów, co w efekcie prowadzi do bardzo odmiennych modeli stosowanych przy selektywnym zbieraniu odpadów w skali kraju.

Aby gospodarka odpadowa była bardziej racjonalna, będą też podniesione opłaty za składowanie odpadów. Wyższe stawki mają obowiązywać od 2018 roku i będą stopniowo rosły tak, aby w 2020 roku umieszczenie 1 tony odpadów surowcowych na składowisku kosztowało około 270 zł ( 65 euro). Obecnie jest to ok. 20 euro. Podwyższenie opłat ma być impulsem na etapie planowania gospodarki odpadowej w samorządach i dotknie tych przedsiębiorców, którzy niewłaściwie gospodarują odpadami. Nie będzie to miało bezpośredniego wpływu na opłaty wnoszone przez mieszkańców.

Resort pracuje też nad nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Po tych zmianach właściwie segregujący odpady mieszkańcy, będą płacili mniej za wywóz śmieci. Jeżeli ktoś dobrze segreguje odpady wówczas gmina pozyskuje dobry surowiec, który może później sprzedać.

Ministerstwo Środowiska tłumaczy zmiany tym, że obecnie w Polsce tylko 26% śmieci jest poddawanych recyklingowi. A zgodnie z unijnymi regulacjami Polska musi w 2020 roku uzyskać 50% poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia: papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła. Prawie pewne jednak jest to, że w kolejnych latach ten odsetek wzrośnie. W promowanej przez UE gospodarce cyrkularnej, czyli takiej, w której odpady nie trafiają na składowiska, a są ponownie przetwarzane, poziom recyklingu odpadów komunalnych w perspektywie 2030 r. wzrosnąć może do 65 %. Z kolei składowanie odpadów miałoby być ograniczone do 10%.

Obecnie w Polsce poziom recyklingu czterech podstawowych frakcji odpadów komunalnych( papier, metal, tworzywo sztuczne i szkło), czyli głównie tych pochodzących z naszych domów, znacznie odbiega od średniej europejskiej. W związku z tym od lipca br. zaczną obowiązywać jednolite dla kraju zasady selektywnego zbierania odpadów. Ma to przyczynić się do podniesienia jakości zbieranych surowców wtórnych.

opracowała   Małgorzata Grabczyńska- KPODR Minikowo